14 maja 2008, 11:54 · Kategoria: fotografia
Jakoś tak nudziło mi się w weekend. Więc w ruch poszedł laptop, statyw i po godzinie powstało coś mniej-więcej takiego:
Get the Flash Player to see this player.
Przed przekodowaniem to było 1280×720, ale jakoś tak chyba nie bardzo mam warunki żeby takie wideo udostępnić. Zdjęcia co 5s. Niestety Miałem do wyboru - albo drzewo albo budynki, tak więc nie udało się zrobić czystego filmiku samych chmur. Ale to tylko zabawa w końcu… Anyway, wideo nie jest idealne, ale w końcu udało mi sie zmusić mplayera by je w miarę ładnie zakodował. Mam niestety niezbyt dobrą miejscówkę na robienie takich zdjęć w domu, bo balkon mam na stronę nasłonecznioną (rozjaśnienia i przebłyski na filmiku są właśnie z tego powodu).
8 maja 2008, 23:02 · Kategoria: radio malkontent
Mawiają, że to dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ja mam inne zdanie. Chęci jak chęci, ale nadal trzeba je w jakimś mniejszym czy większym stopniu posiadać. Dodatkowo, chcieć == móc. A więc, jeżeli ktoś ma dobre chęci, oznacza najczęściej że jest w stanie spełnić swoje chęci. Natomiast obietnice… No cóż, nie trzeba nawet mieć dobrych chęci. Ba! Wystarczy nawymyślać. Ale do rzeczy…
czytaj dalej »
7 maja 2008, 17:25 · Kategoria: książki
Łukjanienko się skończył, Wolski w swoich nowych książkach (”Nieprawe łoże” i “Noblista“) już nie jest już tym samym Wolskim jakiego lubię, po Białołęckiej się przejechałem równo. Wniosek? Trzeba szukać nowej ofiary. Parę wizyt w księgarni i w końcu się zdecydowałem. Tym razem padło Andrzeja Ziemiańskiego. Dorwałem jego zbiór opowiadań pt. “Zapach Szkła“. Nie udało mi się zmęczyć całości, ale widzę już, że ten autor ma szansę na zapełnienie pustych pozycji na moich półkach z książkami.
A jak Ziemiański pisze? Jego styl nawet mi odpowiada. Postaci kreowane przez niego może nie są aż tak głębokie jak u innych autorów, ale przecież to dopiero zbiór opowiadań. Może nie wciąga to tak jak Patrole Łukjanienki, ale jest nadal dowcipnie i… “polsko”. Idee opowiadań całkiem ciekawe (chociaż motyw “Bomby Heisenberga” i “Legendy” przypominają trochę, lecz nadal luźno, Matrixa) i nie oklepane.
Podobnie jak Wolski, Ziemiański jest zakochany w swoim rodzinnym mieście - Wrocławiu (Wolski w warszawskim Aninie).
Konkludując, Ziemiański dostał u mnie plusa na starcie z taryfą ulgową za to że czytam zbiór opowiadań. Mam nadzieję że jak wybiorę którąś z jego powieści, będę zadowolony z dobrego wyboru.
5 maja 2008, 22:11 · Kategoria: varia
Co prawda będzie kolejna (22 święto, w czwartek) i pewnie z lepszą pogodą, ale na tą nadchodzącą zaplanowałem już inwazję rowerową na poligon. Tym razem udałem się do Jastarni. Co prawda pogoda dopisała tylko pierwszego dnia, ale opalanie się na plaży nie było moim głównym celem. Fakt, padało cało czwartkowe popołudnie i przez cały piątek. Natomiast w sobotę było już tylko pochmurno. Na szczęście, morze to nie jedyna atrakcja na półwyspie Helskim. Ja akurat zbyt wiele nie pozwiedzałem - trochę z braku czasu, trochę z lenistwa. Nastawiłem się także na trochę inne atrakcje (przejażdżka SA132). Nie mniej jednak, polecam fokarium w Helu oraz latarnię morską. W pierwszym wypadku, można mimo DP przy boku w pełni legalnie pogapić się na fajne foczki, w drugim, powspinać się z siedem pięter po wąskich schodach. Jeżeli macie ochotę pozwiedzać Gdynię, polecam popłynięcie do niej promem z Helu (taniej niż pociąg i szybciej).
Z przyziemnych spraw - polecam w Jastarni gofry wielkości cegły dziurawki 4kg, całkiem dobre gyrosy (u nas i tak by to nazwano “kebabem”) i fast foodowe naleśniki, których kaliber też przerósł moją małżonkę (widać sam Śląsk na Kaszuby odpoczywać jeździ).
18 kwietnia 2008, 23:22 · Kategoria: fotografia, varia
Sklepy z oprogramowaniem. A właściwie, jaskinie piractwa. Nagrywanie kaset, dyskietek. Jeszcze nawet nie CD…

Żeby nie było wątpliwości - foto wykonane w dniu dzisiejszym, czyli w 2008 roku. A gdzie, to już zagadka dla was ;)
17 kwietnia 2008, 0:46 · Kategoria: książki
Nałóg dzisiaj znowu dał się we znaki. Stojąc przed perspektywą oczekiwania na małżonkę, która w wielkim wielkim mieście robiła dzisiaj zakupy oraz faktem, że lodówka generalnie stoi pusta, musiałem czymś sobie zająć popołudnie i jak się w tej chwili okazuje, początek nocy.
Tak więc w drodze do domu nawiedziłem księgarnie. Schemat postępowania mam bardzo prosty, typuję jakąś ładnie wyglądającą i zapowiadającą się książkę i jeżeli przypadnie mi ona do gustu, czytam później całą twórczość danego autora. Tak było z Wolskim, Łukjanienką i paroma innymi autorami. Z racji posuchy ogólnej (z Wolskiego zostało mi wyglądające na ciężko strawne “Nieprawe łoże” a “Dzienny patrol” Łukjanienki będzie miał wznowienie w lipcu) po wejściu do księgarni tępym wzorkiem zacząłem przeglądać zawartość półek z napisem “fantastyka”. No i padło na pewną autorkę…
czytaj dalej »
15 kwietnia 2008, 20:46 · Kategoria: varia
Jeden z lepszych siteów z torrentami, demonoid.com, powrócił. Jak na razie ruch mały, stary login i hasło pasują. Ale sceptycznie podchodzę do tematu. Co prawda, życzę Umlauf’owi powodzenia (Deimos nie zajmuje się już serwisem), jednakże dopiero czas pokaże czy cokolwiek w temacie się ruszy.
14 kwietnia 2008, 1:12 · Kategoria: humor
Przypałętało się e-mailem na spamlistę. Z racji tego iż nie wiem czy nadawca jest ich autorem, oraz czy wyraża zgodę na ujawnienie się, przemilczę, co, kto, gdzie i jak…


13 kwietnia 2008, 22:12 · Kategoria: humor
Tak, to powyżej, należy kliknąć.
11 kwietnia 2008, 2:33 · Kategoria: książki
…postanowiłem przybliżyć wam trochę jego twórczość. Postaram się na kilku zabawnych fragmentach przedstawić wam styl pisania. Może ktoś z was się zainteresuje nim.
W biurze czekał na mnie garnitur; krawiec mruczał niezadowolony, że szycie bez drugiej przymiarki to tak jak ślub z powodu ciązy.
Nie wiem. Gdyby wszystkie małżeństwa z przymusu były tak udane jak ten garnitur, liczba rozwodów spadłaby do zera.
(…)
Niestety, nie mogłem nałożyć ochrony magicznej, która odstraszałaby złodziejaszków; zdradziłaby mnie szybciej niż spadochron ciągnący się za Stirlitzem.
Taki właśnie jest Łukjanienko. Osadza świat magii, czarów, amuletów w klimatach współczesnej Rosji. I chyba właśnie ta jego lekkość treści powoduje, że 2/3 “Patrolu Zmroku” przeczytałem w ciągu 3 godzin.
następne wpisy »